7 listopada 2011

#86 Kobo - 7 Apricot

Apricot Kobo, czyli rudy lis.
Ten kolor nie kojarzy mi się z morelą, jak wskazuje nazwa, ale właśnie z rudym lisem.
Należy do tej kategorii lakierów, które pod wpływem impulsu kupuję, a następnie na długi czas lądują w pudełku i czekają na swoje pierwsze użycie (czasami się nie doczekując...)
W buteleczce mi się podoba, na paznokciu już nie. Nie przepadam za tego typu wykończeniem.
Ale skoro już doczekał się swej szansy na paznokciach przedstawiam go również Wam :)



16 komentarzy:

  1. nie wiem czy to wina zdjęcia, czy tak jest faktycznie, ale w buteleczce ma zupełnie inny kolor :>
    w sumie i na pazurkach jest ładny, ale można być trochę zawiedzionym, że nie wygląda tak, jak się tego chciało

    OdpowiedzUsuń
  2. na paznokciu rzeczywiscie wyglada gorzej niz w opakowaniu, chociaz kolorek nie jest taki najgorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor jest bardzo intensywny i hmm, chyba nawet mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W butelce kolor wygląda nieco inaczej, lepiej. Ale na paznokciach też całkiem, całkiem :).

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor bardzo przyjemny, ale wykończenie mi się nie podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam słabość do polskich kosmetyków. Szkoda tylko, że rodzime drogerie traktują je po macoszemu... Niby większość marek jest, ale w bardzo okrojonej ofercie...

    Lakierek byłby bardzo fajny, gdyby nie to wykończenie... Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny jest, dla mnie prawie każdy lakier ma coś interesującego.

    OdpowiedzUsuń
  8. kolorek jest fajny ale jakby miał wykończenie kremowe to byłby jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie lakiery dobrze nadają się na opalone stopy, w wakacje kupowałam pomarańczowy lakier i teraz głównie nosi go moja mama która zdecydowanie szybciej się opala.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania, proszę o nie zostawianie spamu.
Daj znać, jeśli dodajesz.